Pisać każdy może



Zaczynamy! 
W tym miejscu będziemy prezentować pisarską twórczość naszych koleżanek i kolegów. 😊

Marta Smolarek z 7a jest autorką detektywistycznego opowiadania pt. Pamiętne wesele. 
Publikujemy jego pierwszą część, czekajcie na następne! 
Miłej lektury 😀

Był piękny, pogodny poranek. Na werandzie przed ślicznym, drewnianym domkiem, na bujanym krześle siedziała starsza pani, dziergając kolejną poduszkę dla swojego kota.
            Kobieta była w wieku 76 lat. Mieszkała sama, mąż zmarł na raka płuc. A mówiła mu, żeby tyle nie palił. Chciał, to ma! Doigrał się dziad jeden. Między małżeństwem nigdy nie układało się najlepiej (nie licząc pierwszych lat po ślubie, wtedy zawsze jest kolorowo). Pijak i nieudacznik – zawsze pani Watson tak go nazywała podczas kłótni.
            Lecz pewnego dnia zdarzyła się rzecz zdumiewająca! Pan Watson wygrał w kasynie 2 miliony dolarów!
             – Widzisz  babo?! 2 miliony! Ani grosza nie dostaniesz! Wszystko synom przepiszę – tak mówił starszy pan, ale kobieta wiedziała, że bliski jest koniec jej męża. Gdyby nie palił jak smok, prędzej czy później i tak by zginął. Za dużo chwalił się pieniędzmi.
            Pewnego dnia, w barze, zaczął się dusić i kaszleć. Zmarł na raka płuc, który musiał się rozwijać przez bardzo długi czas. Ale żeby namówić pana Watsona na pójście do lekarza, trzeba było być cudotwórcą.
            A że stało się to kilka dni po wygranej, nie zdążył on zapisać synom fortuny w testamencie i wszystko dostała Mariia Watson, jego żona.
            Teraz Mariia siedziała na werandzie i dziergała wcześniej wspomnianą poduszkę dla kota, którego przygarnęła po śmierci męża. Nie brakowało jej go. Leń ciągle leżał na kanapie i narzekał, jak to narodowa reprezentacja piłki nożnej nie potrafi grać. A jak nie leżał w domu, to siedział w barze bądź kasynie, przepuszczając ciężko zarobione przez nią pieniądze.
            Zachowanie ojca, jak i rodzinne kłótnie mogły źle wpłynąć na synów państwa Watson. Starszy – Eryk i o dwa lata młodszy – Hary. Może to przez złe wspomnienia związane z tym miejscem nikt jej nie odwiedzał?
            Eryk miał 46 lat, żonę Alicję i 18-letnią córkę Emmę. Hary natomiast ciągle był 44-letnim kawalerem, a przynajmniej tak się zdawało.

            Niedawno pani Watson otrzymała list z zaproszeniem na ślub Hary’ego Watsona i niejakiej Betty Crown. Po przeczytaniu owej informacji z kartki w oczach starszej pani pojawiły się łzy. Nawet nie przedstawił jej swojej partnerki. Uroczystość miała się odbyć za miesiąc. Myślała, że o niej zapomnieli, jedynie Emma czasem przysyłała je list i, jak pisała, robiła to „w sekrecie przed tatą”. A teraz nagle została zaproszona do rodzinnego grona? Ewidentnie coś jej tu nie pasowało.

Komentarze

  1. Bardzo interesujące opowiadanie! Czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty